Budda uchyla się od odpowiedzi na pytania, czy świat jest wieczny, czyi nie wieczny, skończony, czy nieskończony, czy święty żyje w nirwanie, czy nie itp. Chociaż wyraz pratyaksa jest wzięty od nazwy organu zmysłu zewnętrznego, oka (aksan), to jednak wyraz ten rozciąga się niej tylko na spostrzeżenie wszystkimi zmysłami zewnętrznymi, ale też na spostrzeżenie rzeczy zewnętrznych zmysłem wewnętrznym (manas), na samoświadomość wszelkich stanów psychicznych i na poznanie bezpośrednie właściwe joginom (Yogin) - na te bowiem cztery rodzaje spostrzeżenia dzieli Nydyabindu spostrzeżenie (pratyaksa). Pratyaksa zatem oznacza wszelkie poznanie, które dosięga przedmiot wprost, bezpośrednio. My, ludzie Zachodu, znamy pospolicie tylko jeden rodzaj spostrzeżenia, tj. spostrzeżenie zmysłami zewnętrznymi i takie tylko spostrzeżenie mamy zwyczajnie na myśli, gdy mowa o spostrzeżeniu (Wahrnehmung, perception). Dignaga i Dharmakirti wprowadzają ścisłe rozgraniczenie w spostrzeżeniu między elementem czysto zmysłowym, pasywnym (czyste spostrzeżenie), a elementem aktywnym pochodzącym od naszego myślenia, które to myślenie określają terminem kalpana, kalpandpodhcnn, pratyaksam, spostrzeżenie (jest tym), co się różni (dosł. jest odwiezione, odsunięte, aparah) od myślenia (Nydyabindu, sutra. 4). To rozgraniczenie jest rzeczą zasadniczą i charakterystyczną w ich teorii poznania. Uprzytomnijmy tylko szereg, potok (samtana) wewnętrznych momentów, momentów świadomości nie ma substancji na zewnątrz nas (o ile system buddyjski przyjmuje istnienie rzeczy poza świadomością) tylko potok momentów zewnętrznych: cały świat jest jakby obrazem kinematograficznym. Momenty, które przyjmują buddyści, to nie cząstki czasu istniejące poza przedmiotami, ale to przedmiot sam istniejący w danej chwili (coraz inny w każdym momencie) jakbyśmy się po niemiecku wyrazili: Augenblicksobjekt, Augenblich wesen. Według Dharmakirti'ego zmysłami możemy uchwycić tylko takie poszczególne momenty bez żadnej syntezy. Przed nami nie ma garnka jako coś stałego, substancjalnego, tylko następujące po sobie momenty. Utworzenie z momentów czegoś jednego, substancjalnego, zdeterminowanego jako garnek, jest rzeczą myślenia (kalpana). Myślenie tworzy kategorie substancji i akcydens przez które poznajemy rzecz. Spostrzeżenie odnosi się do jednego momentu, do rzeczy indywidualnej, myślenie tworzy zawsze tylko pojęcia, wyobrażenia ogólne przez syntezę momentów. W ten sposób utworzone pojęcia ogólne odnosimy do rzeczywistości poza nami mówiąc: to jest garnek (sąd spostrzeżeniowy). Bieżąca nieokreślona, afirmowana przez nieokreślone (nie mające określonej treści) ,,to jest", jest rzeczywistym momentem, prawdziwymi bytem (paramarthasat, sutra 14), rzeczą indywidualną, mającym w sobie to, co jej tylko jest właściwe (svaluksina), a nie innej, zaś pojęcie „garnek" jest tworem myślowym, syntezą momentów, substancją z jej przypadłościami, ogoleni, który odnosimy do rzeczy samej w sobie jako do realnego substratu, orzekamy o rzeczy samej w sobie. Rola substancji w tym wypadku orzekania przypada momentowi, rola przypadłości wyobrażeniu. Ale to pojęcie ze stanowiska praktycznego (vyavahdratah) i tak długo, póki w kim tkwi empiryczna, niższa wiedza (apard vidyd). Ale Śamkara zwalcza tezy buddyzmu mahayana, według których świat jest czystą konstrukcją myślową (kalpita). Według Śamkary świat oparty na percepcjach nie jest czystą percepcją (upalabdhimdtra) świat czy mayd, przyczyna świata, nie są czystą iluzją (jak w buddyzmie mahayana), nie mogą być definiowane ani jako byt, ani jako niebyt: są czymś nieokreślonym (anirvacaniya). Dlatego Śamkare uważa się za połowicznego idealistę, demiidealiste (Renou: L'Inde classiąue, II, § 1410). Jak Siankarę nazwano przebranym buddystą, tak znowu i Kanta, który żył przeszło tysiąc lat po Dharmakirtim, można by nazwać nieświadomym buddystą - Dharmakirtim. Takie samo co u Dharmaklrtrego nastawienie Kanta do metafizyki: uns nam Uch mit der speculałiven Vernunft niemals uber die Erfahrungs grenze hinaus zu wagen (Kritik der reinen Vernunft, Auflage, 1787, p. 20). Kant nie jest czystym idealistą (choć i tak go rozumiano), bo przyjmuje istnienie rzeczy samej w sobie (Ding an sich), dla nas niepoznawalnej (das transscendentale Object aber bleibł ans unbekannt, ib., p. 67). Kant również przyjmuje dwa źródła ludzkiego poznania, zwei Stdmme der menschlichen Erkentnniss namlich Sinnlichkeit und Verstand, (ib., p. 47), między tymi źródłami poznania Kant również wprowadza zasadnicze, transcendentalne, genetyczne rozróżnienie: (da er der Unłerschied offenbar transscendenłal ist und nicht bloss die Form der Deutlichkeit oder Undetitlichkeit, sondern den Ursprung und den Inhalt derselben betrifft, ib., p. 66). Przez poznanie zmysłowe (Sinnlichkeit) według Kanta również nie poznajemy, was einem Gegenstande an sich selbst zukommen kónnte, ] sondern bloss die Erscheinung von etwas, (p. 65).


